- Zwinność osobista
Jak odzyskać energię i czerpać satysfakcję z codzienności?
Każdy z nas zna ten stan: końcówka tygodnia, lista zadań coraz dłuższa, a my działamy już tylko na „oparach”. Kawa przestaje pomagać, a wieczorne scrollowanie telefonu zamiast uspokajać – jeszcze bardziej męczy. W takich chwilach wielu z nas zaczyna się zastanawiać: skąd brać energię, jak ją regenerować i czy można naprawdę nauczyć się nią świadomie zarządzać? O tym właśnie była rozmowa z Ewą Hartman – ekspertką od neuroprzywództwa, trenerką i badaczką, która od lat zajmuje się tematem energii osobistej, redukcji stresu i budowania zdrowych nawyków.
Z naszej rozmowy dowiesz się m.in.:
💡 Jakie są rodzaje energii? Czym się różnią?
💡 Po czym możemy poznać, że brakuje nam energii?
💡 Co nas najbardziej wyczerpuje?
💡 Jakie są strategie i sposoby na zwiększanie energii, by utrzymać dobry nastrój przez cały dzień?
Dzięki, że słuchasz!
Jeśli ten odcinek był dla Ciebie wartościowy, zostań na dłużej i wesprzyj mnie subskrypcją lub symboliczną kawą.
Energia – nie magia, a biologia
Kiedy słyszymy hasło „energia osobista”, często kojarzy nam się ono z czymś ulotnym czy wręcz ezoterycznym. Tymczasem Ewa Hartman przypomina, że energia to bardzo fizyczna i mierzalna rzeczywistość naszego ciała. Jej źródłem są mitochondria – maleńkie elektrownie w każdej komórce, które produkują paliwo dla mózgu, mięśni i wszystkich procesów życiowych. Jeśli mitochondria działają sprawnie, czujemy siłę i lekkość. Gdy zaczynają „szwankować” – pojawia się chroniczne zmęczenie, brak koncentracji czy podatność na choroby.
Cztery domeny energii
Nasze „paliwo życiowe” nie ogranicza się do siły fizycznej. Ewa opisuje cztery obszary, w których na co dzień energię tracimy i odzyskujemy: fizyczny, emocjonalny, mentalny i duchowy. W każdym z nich działają inne mechanizmy. Fizycznie wpływa na nas sen, dieta i ruch. Emocjonalnie – relacje z innymi ludźmi. Mentalnie – nowe wyzwania i intelektualne bodźce. Duchowo – momenty refleksji, praktyki uważności czy kontakt z naturą. Zaniedbanie któregokolwiek z tych obszarów sprawia, że zaczynamy funkcjonować na coraz niższych obrotach.
Dlaczego warto świadomie zarządzać energią?
Energia to nie tylko „dobre samopoczucie”. To fundament, na którym opiera się koncentracja, kreatywność i odporność psychiczna. Gdy poziom energii spada, rośnie podatność na stres, konflikty i wypalenie zawodowe. „Albo chcesz żyć jakoś, albo chcesz żyć jakościowo. A jakość zawsze zaczyna się od energii” – podkreśla Hartman.
Cisi złodzieje energii
Paradoksalnie to nie wielkie kryzysy, ale drobne codzienne sytuacje najczęściej odbierają nam energię. Irrytacja w korku, telefon od telemarketera czy przewlekłe scrollowanie mediów społecznościowych potrafią skutecznie „wysysać” nasze zasoby. To tak, jakby codziennie wydawać energię na drobne, nieistotne rzeczy, a potem nie mieć jej na naprawdę ważne sprawy – relacje, rozwój czy odpoczynek.
Rytm dnia ma znaczenie
Zarządzanie energią to także sztuka uważności na swój własny rytm dobowy. Niektórzy najlepiej funkcjonują rano, inni dopiero wieczorem. Warto obserwować momenty naturalnych spadków i wzrostów energii – i dostosowywać do nich swoje aktywności. Zamiast ratować się trzecią kawą, lepiej zrobić krótką przerwę, napić się wody, zjeść kawałek gorzkiej czekolady czy po prostu pooddychać głęboko. Małe kroki potrafią zdziałać cuda.
Regeneracja zaczyna się w nocy
Sen to jeden z najważniejszych „ładowarek” energii. Problem w tym, że często sami go sobie odbieramy – przeciągając pracę do późna, oglądając wiadomości czy spędzając wieczór w telefonie. Tymczasem rytuały zamknięcia dnia – książka, kąpiel, spokojna rozmowa – pozwalają obniżyć poziom kortyzolu i przygotować ciało do głębokiego snu. To właśnie wtedy mózg porządkuje informacje, a ciało się regeneruje.
Małe kroki, wielka zmiana
Wbrew pozorom, odzyskiwanie energii nie wymaga rewolucji. Wystarczy kilka prostych nawyków: uważne rozpoczęcie dnia, regularne przerwy, świadome odżywianie i rytuał wyciszenia przed snem. Reszta to kwestia samoobserwacji i testowania, co działa najlepiej. Jak podsumowuje Ewa Hartman: „Nie musisz od razu wprowadzać wielkich zmian. Zrób choćby dwie minuty ćwiczeń albo krótką pauzę na oddech. Lepiej zrobić coś małego niż czekać na idealny moment, który nigdy nie nadejdzie”.
Podsumowanie
Zarządzanie energią to umiejętność, której można się nauczyć – i która potrafi diametralnie poprawić jakość życia. To nie kwestia mody czy ezoteryki, ale biologii, świadomości i codziennych wyborów. Im szybciej zaczniemy traktować energię jak najcenniejszy zasób, tym łatwiej będzie nam unikać wypalenia, a częściej doświadczać satysfakcji i radości.
